Maria Chilarecka
Święty Gaj to miejsce, do którego od pierwszego mojego przybycia chciałam wracać.
I nie chodzi jedynie o przestrzeń stworzoną przez Piotra, o salon z dwoma stołami, kanapami i piecem, o piękną salę i pokoje do spania. Chodzi o coś więcej. O atmosferę i wibrację tego miejsca. Mieszkają tam bardzo przyjazne duszki, sam Piotr sprawia wrażenie (to moje osobiste odczucie) jakby był jednym z wielowymiarowych mieszkańców okolicznych lasów i łąk, duszkiem który wykreował to miejsce aby mogło służyć innym duszkom potrzebującym schronienia czy odpoczynku od swojego świata.
To miejsce sprzyja pracy z energią. Kiedy pierwszy raz przyjechałyśmy tu robić Ceremonię Szamańskiej Pracy z Ciałem poczułyśmy, po odwiedzeniu już wielu miejsc w Polsce, że będziemy tu wracać. Do Gaju i do jego gospodarzy. Jakbyśmy znalazły Dom.
